Dzisiaj działo się naprawdę sporo! Z racji niesamowitej pogody wszelcy fotografowie i filmowcy po prostu musieli zrobić użytek z aparatów i kamer. 

Pełne słońce i świetny śnieg sprzyjały dzisiaj przyjezdnym i miejscowym riderom w robieniu coraz bardziej niesamowitych dropów i tricków ze skałek. Roman Kuss postanowił otworzyć swoją “torbę z trikami” i zaliczał wielkie loty wykonując po drodze piękne mute graby. Sebastian Litner pofrunął ze skały ze sporym backflipem, Marcin Gajewski kręcił 360-tki a Jędrek Bargiel latał na niesamowite odległości ze śnieżnych nawisów. Mała dawka materiału, więcej na pewno pokaże się w druku:

Byli również tacy, którzy postanowili wybrać przemieszczanie się o własnych siłach do nietkniętych miejsc. Terenu nienaruszonego przez narciarzy i snowboardzistów pozostało jeszcze naprawdę sporo!

Przybyli na Freeride Camp dziennikarze pod koniec dnia odwiedzili zakamarki i niedostępne dla turystów pomieszczenia miejscowych kolejek górskich. Szef techniczny odpowiedzialny za eksploatację wszystkich wyciągów opowiadał i tłumaczył jak działają tego typu urządzenia. Można było dowiedzieć się np. że infrastruktura wyciągowa w Heiligenblut powstały w 1960 roku. Aktualnie ośrodek pod Grossglocknerem ma 1500 hektarów terenów freeride’owych łatwo dostępnych z wyciągów, a powierzchnia ta może rozszerzyć się aż do 2500 ha jeżeli skorzysta się z usług przewodników.

Przed nami kolejne dni pięknej pogody więc oczekujecie następnych wieści spod Grossglocknera!